fot. pxhere.com
Strumień z dwóch internetowych źródeł został wyłączony, bo władze kurortu uznały, że obraz jest zbyt czytelny. A to łamie nowe przepisy o ochronie danych osobowych.

Marcin Świdowski z firmy obsługującej przekaz z ponad 300 kamer w całej Polsce mówi w rozmowie z Polskim Radiem Koszalin, że to pierwszy taki przypadek ze strony samorządu. Jego zdaniem władze Ustki źle zinterpretowały unijne rozwiązania:

- Nie ma takiego ryzyka. Dodatkowo kwestie posługiwania się wizerunkiem reguluje ustawa o prawie autorskim i pokrewne, które mówią, że wizerunkiem można się posługiwać w przypadku, jeżeli prezentowany obraz przedstawia krajobraz, zgromadzenie i panoramę.

Sytuacją zaskoczeni są także turyści wypoczywający w Ustce, dla których obraz z kamer internetowych to spora atrakcja:

- Oglądaliśmy obraz z kamery, zanim się tutaj wybraliśmy. Sprawdzaliśmy, jaka jest pogoda, czy dużo ludzi przyjechało. Kamera powinna być włączona.

Burmistrz Ustki zapowiada, że po uzyskaniu dodatkowych ekspertyz nie wyklucza, że jeszcze przed wakacjami obraz z kamer internetowych będzie dostępny w sieci. Rocznie korzystał z niego ponad milion użytkowników, a od początku istnienia streamingu, na stronę weszło ponad 4,5 mln osób.

ms/ds