fot. Marcin Prusak
Jak się okazuje, aby tańczyć z pomponami najważniejsze są chęci, a nie wiek. Dowiodły tego panie, które wzięły udział w zawodach dla cheerleaderek.

To dla nas świetna zabawa mówi Magdalena Mazurkiewicz z zespołu Starszaki Gdynia:

-  Wszystkie czujemy się młodo i jest super. My – rodzice chcieliśmy zrobić coś razem z dziećmi, więc pani trener powiedziała, że może poświęcić nam czas i zrobić grupę dla dorosłych.

Wiele nagród w różnych stylach tanecznych i grupach wiekowych zdobywały cheerleaderki zespołu Maxi Słupsk. Kapitan drużyny Aleksandra Koprowicz, zaznacza, że układy choreograficzne zaczyna układać się rok przed zawodami.

-  Jest to dyscyplina sportowa. To połączenie muzyki, tańca z elementami akrobatycznymi. W tygodniu trzeba temu poświęcić około 6 godzin. Najważniejsze są elementy gimnastyczne, które ciężko zrobić np. gwiazdę bez użycia rąk, czy przewroty.

W Grand Prix Polski Cheerleaders w Kobylnicy wystąpiło wczoraj 400 zawodniczek i zawodników w 24 zespołach.

mp/ds

fot. Marcin Prusak
fot. Marcin Prusak
fot. Marcin Prusak