fot. ms.gov.pl
Sąd okręgowy w Gdańsku odrzucił zażalenie Prokuratury Regionalnej. Podpułkownik Krzysztof K. nie wróci za kratki. Sąd uznał, że wcześniejsza decyzja o uchyleniu tymczasowego aresztu jest zasadna.

Wracamy do tematu zatrzymania siedmiu osób - wychowawcy, pięciu pracowników aresztu oraz zastępcy dyrektora Aresztu Śledczego w Słupsku, do którego doszło w połowie kwietnia. Podejrzanym postawiono zarzuty dotyczące kierowania osadzonych do różnego rodzaju prac, poza oficjalną ewidencją. Czyn ten został zakwalifikowany przez prokuratora jako niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy.

19 kwietnia decyzją Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe, zastosowano wobec podpułkownika Krzysztofa K. trzymiesięczny areszt. Ten wpłacił 30 tys. złotych poręczenia majątkowego i wyszedł na wolność. Prokuratura Regionalna zaskarżyła decyzję sądu rejonowego.

Sąd Okręgowy w Gdańsku odrzucił jednak zażalenie Prokuratury Regionalnej. Podpułkownik Krzysztof K. nie wróci za kratki. Sąd uznał, że wcześniejsza decyzja o uchyleniu tymczasowego aresztu jest zasadna. To oznacza, że zastępca dyrektora Aresztu Śledczego, który usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień oraz ujawnienia tajemnicy służbowej, będzie odpowiadał z wolnej stopy. Podobnie jak sześciu innych funkcjonariuszy z Oddziału Zewnętrznego w Ustce, którzy usłyszeli prokuratorskie zarzuty.
Jednocześnie w sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne, które podjęto po interwencji wiceministra Patryka Jakiego.

MS/md