fot. Paweł Chyb
O sprawie informowaliśmy w lutym. Mieszkanka Szczecinka skarżyła się, że podczas badania w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, mającego ustalić jej prawo do renty, lekarz zmuszał ją do bolesnych czynności, co miało pogorszyć stan jej zdrowia.

Pani Dorota jest na rencie z powodu poważnego urazu kręgosłupa. Utrzymanie świadczenia wymaga od niej regularnych wizyt na komisji lekarskiej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ostatnia taka wizyta zakończyła się skargą mieszkanki Szczecinka na nieprofesjonalny przebieg badania.

- Lekarz orzecznik w ZUS-ie zaczęła mi nogę wykręcać. Poczułam taki ból, jakby mnie ktoś prądem poraził. Po tym badaniu nie mogłam chodzić. Przyszłam tam jako pacjent, a mogłam wyjechać na wózku inwalidzkim - powiedziała pani Dorota.

Mieszkanka Szczecinka złożyła zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Prokuratura zdecydowała się wszcząć śledztwo w związku z uszczerbkiem na zdrowiu spowodowanym przez lekarza orzecznika ZUS.

- Mamy niezbędne dla wszczęcia postępowania uprawdopodobnienie, że rzeczywiście mogło dojść do naruszenia prawa - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Na razie nie postawiono nikomu zarzutów. Ustalenia w sprawie mogą potrwać nawet kilka miesięcy. Przedstawiciele ZUS zapewniają, że badanie odbyło się zgodnie z procedurami.

red./ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie