fot. pixabay.com
Pracę w jednym z gospodarstw ogrodniczych Powiatowy Urząd Pracy w Koszalinie zaoferował 80 bezrobotnym. Nikt nie był zainteresowany.

Jedynie 30 z 80 kandydatów zdecydowało się wziąć udział w dzisiejszym spotkaniu z pracodawcą. Ten miał do zaoferowania 10 stanowisk pracy. Na podjęcie pracy nie zdecydowała się jednak żadna osoba, mimo że pracodawca oferował od 2,2 do 3 tys. złotych brutto.

- Z tej trzydziestki, która się pojawiła, oferty wysłuchały jedynie dwie osoby. Nikt nie zadeklarował, że chce rozpocząć pracę - powiedziała naszej reporterce właścicielka gospodarstwa.

Jako powody odmowy kandydaci podawali przede wszystkim kwestie dojazdu do pracy i konieczność opieki nad dziećmi. Niektórzy nie bawili się w kurtuazję: - Nie chce mi się. Niech mnie urząd wywali - powiedziała jedna z kandydatek.

W przypadku odmowy zatrudnienia taka osoba jest skreślana z listy bezrobotnych. Zarejestrować się może najwcześniej po 120 dniach, a najpóźniej po 270 dniach - czas karencji zależy od liczby odrzuconych wcześniej ofert pracy.

Stopa bezrobocia w powiecie koszalińskim wynosi niedużo ponad 14 proc. Pracy nie ma 5 751 osób.

rp/ar

Posłuchaj

właścicielka gospodarstwa
kandydaci