fot. PO/Twitter
Na nadzwyczajnym spotkaniu Zarządu Krajowego partii, Zarządu Regionu i Prezydium Klubu Parlamentarnego działacze PO zajęli się sprawą podejrzanego o korupcję sekretarza generalnego PO i szefa wojewódzkich struktur Stanisława Gawłowskiego. Wczoraj Sąd Rejonowy w Szczecinie zdecydował, że polityk najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie. Prokuratura zarzuca mu pięć przestępstw.

Do Szczecina przyjechał Grzegorz Schetyna, który już wczoraj uznał, iż decyzja o tymczasowym aresztowaniu barona zachodniopomorskiego PO i sekretarza generalnego PO, jest „nieuzasadniona” i zapowiedział w tej sprawie bliżej niesprecyzowane „działania”. Towarzyszyli mu m.in. były szef MON w rządzie PO-PSL Tomasz Siemoniak, szef klubu parlamentarnego partii Sławomir Neumann oraz rzecznik klubu Jan Grabiec.

- Decyzję sądu o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec Stanisława Gawłowskiego odbieramy jako początek kampanii wyborczej PiS, polityczny atak na opozycję – oświadczył po spotkaniu Schetyna. Dodał, że Stanisław Gawłowski oddał się do dyspozycji partii w związku z funkcjami, które pełnił. Partyjni przywódcy nie zdecydowali jednak, co dalej z politykiem podejrzanym o korupcję. Zarząd Krajowy PO ma zadecydować o tym jeszcze w tym tygodniu.

Szef Platformy Obywatelskiej zapowiedział także, że o aresztowaniu posła Stanisława Gawłowskiego poinformuje instytucje unijne.

Przypomnijmy, dziś rano szczeciński sąd wydał komunikat, w którym czytamy m.in., że „w ocenie Sądu zebrane w sprawie dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Stanisława G. zarzucanych mu przestępstw. Śledztwo jest w toku i planowane jest wykonanie dalszych czynności procesowych. Ze względu na charakter tych czynności istnieje obawa, iż podejrzany w celu uniknięcia grożącej mu surowej kary pozbawienia wolności, mógł podjąć działania destabilizujące toczące się postępowanie karne poprzez bezprawne wpływanie na jego przebieg. Zachowania te mogłyby polegać na wpływaniu na relacje osób związanych z toczącym się postępowaniem”.

Roman Giertych, pełnomocnik tymczasowo aresztowanego posła, już wczoraj oświadczył, iż złoży zażalenie do wyższej instancji.

red./ar/ez