fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
fot. Daria Sikorska
To podopieczni Dragana Nikolicia z entuzjazmem rozpoczęli pierwszą kwartę. Niestety z każdą kolejną tych sił brakowało.

Od początku tempo gry było bardzo szybkie. Widać było, że obydwa zespoły bardzo zacięcie walczyły o każdy punkt. Niestety biało-niebiescy nie wytrzymali tempa, jakie narzucili od początku. Przewaga fizyczna była zdecydowanie po stronie Asseco Koszalin, co dało się zauważyć w kolejnych kwartach, a w konsekwencji zaważyło na wyniku meczu.

Następny mecz już w środę z Lublinie, gdzie AZS Koszalin zmierzy się TBV Start Lublin.
Obecnie podopieczni Dragana Nikolicia znajdują się na 13 miejscu w tabeli Energa Basket Liga.