fot. en.kremlin.ru
Deputowani do rosyjskiego parlamentu spotkali się z prezydentem Syrii, Baszarem al-Asadem. Miał on uznać ataki państw zachodnich na Syrię za akt agresji.

Według uczestniczących w spotkaniu deputowanych, było ono konstruktywne. Prezydent Syrii, który był w dobrym nastroju, przyjął zaproszenie do złożenia wizyty w Rosji. Powiedział też, że czeka na rosyjskie firmy, które pomogą w odbudowie Syrii. Zadeklarował, że rosyjskie przedsiębiorstwa, w tym koncerny z sektora paliwowego, mogą liczyć na wszelkie możliwe ułatwienia. Dodał, że odbudowa syryjskiej gospodarki pochłonie 400 miliardów dolarów.

Baszar al-Asad pochwalił też działanie rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej, które - jego zdaniem - pomogły odeprzeć zachodni atak. Według Baszara al-Asada, rosyjska broń jest lepsza od zachodniej. Rosyjscy deputowani twierdzą, że nie rozmawiano jednak o dostawach broni przeciwlotniczej dla Syrii.

W nocy z piątku na sobotę siły amerykańskie, brytyjskie i francuskie zaatakowały cele w Syrii, wystrzeliwując przeszło sto rakiet. Był to odwet za domniemany atak chemiczny na miasto Duma, bronione przez syryjskich rebeliantów. Syryjski rząd i Rosja zaprzeczają, aby doszło do takiego ataku.

IAR/ez