fot. Mateusz Sienkiewicz
W Zespole Szkół Informatycznych w Słupsku odbyła się dziś symulacja ataku terrorystycznego. W manewrach, które nosiły kryptonim "Aktywny Strzelec" wzięli uczniowie i służby mundurowe.
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz
fot. Mateusz Sienkiewicz

W akcję zaangażowany był policyjny oddział antyterrorystyczny, patrol mundurowych, negocjatorzy, a także służby medyczne.  - Na długo zapamiętam taką lekcję - mówił uczestniczący w akcji Szymon Szkil, uczeń klasy trzeciej:

- Schodziłem ze schodów, z pierwszego piętra i musiałem stanąć przy drzwiach. Sprawca wymierzył do mnie z broni i oddał jeden strzał. Byłem zdenerwowany bo to była moja pierwsza taka akcja i adrenalina jest. Młodzież dzięki temu uczy się zachowań, które pokażą, jak reagować w takich sytuacjach.

Plan akcji był taki, że do szkoły wtargnął były uczeń, który chciał zemścić się na nielubianym nauczycielu i zamknął się w sali z zakładnikami. Dopiero negocjacje pozwoliły na wypuszczenie uczniów i poddanie się napastnika. - Stosowaliśmy takie same procedury, jak w przypadku rzeczywistej sytuacji - mówi Edyta Żuka, policyjna negocjatora:
 
- Jeżeli chodzi o procedury, które występują w przypadku wtargnięcia napastnika na teren placówki oświatowej to standardy pozostały, takie jakie występują w czasie rzeczywistego zagrożenia. Chociaż takie sytuacje są długotrwałe, a my mieliśmy ćwiczenia, które z wiadomych względów trwają o wiele krócej. Jednak

To była już druga taka akcja w szkole. W roku ubiegłym, według scenariusza ćwiczenia do placówki wtargnął uzbrojony mężczyzna, który strzelał do ludzi, został jednak obezwładniony przez antyterrorystów.

rs/ds