fot. Rafał Szymański
Górski był narkomanem, który dzięki sile woli wyszedł z nałogu i został najlepszym triathlonistą świata. Na podstawie jego życia nakręcono film, który jesienią bił w polskich kinach rekordy frekwencji.

Jerzy Górski do Słupska przyjechał na zaproszenie jednego z klubów fitness. Znalazł czas by opowiadać o swoim życiu, podpisywał książki i namawiał do abstynencji.

- Warto znaleźć jakąś pasję, która będzie dawać nam fajne, pozytywne emocje. Wówczas będziemy do czegoś aspirować i naszym celem nie będzie flaszka czy towar, a kształtowanie siebie - powiedział.

Górski w 1990 roku wygrał w USA zawody tzw. podwójnego IronMana. Przejechał wtedy 360 km na rowerze, przepłynął 7 i pół kilometra i przebiegł 84 kilometry.

rsz/ar

Posłuchaj

Jerzy Górski, bohater filmu „Najlepszy”, odwiedził Słupsk