fot. Mateusz Sienkiewicz
W Sądzie Okręgowym w Słupsku ruszył proces w sprawie zabójstwa w Zakładzie Karnym w Czarnem.

35-letni Sławomir B. jest oskarżany o śmiertelne pobicie 57-letniego Henryka W., z którym przebywał razem w celi. Według śledczych między mężczyznami miało dojść do konfliktu o papierosy. Sławomir B. używając narzędzia przypominającego nóż próbował pociąć Henryka W., a następnie przewrócił go i zaczął dusić. Mówi prokurator Renata Szamiel:

- Poprzez bicie rękoma do głowie i po kończynach dolnych i górnych, uciskaniem rękoma szyi spowodował obrażenia ciała w następstwie, których doszło do śmierci pokrzywdzonego.

Oskarżony nie przyznaje się do winy, bo jak twierdzi, bronił się przed agresją ze strony współwięźnia:

- Gdybym nie zareagował, to teraz ja leżałbym dwa metry pod ziemią. Tak, jak zeznałem działałem w obronie własnej i innego sposobu, jak ten, który zastosowałem nie widziałem.

Według biegłych psychiatrów Sławomir B. w trakcie zarzucanego mu czynu był poczytalny. -Zauważyliśmy u niego nieprawidłową osobowość, ale nie ma oznak choroby psychicznej - wyjaśniał Krzysztof Garwoński, lekarz psychiatra.
Sławomirowi B. grozi kolejny, dożywotni wyrok.

ms/ds