fot. MSWiA/Stefan Maszewski
Zgłosić się na nią muszą młodzi mężczyźni urodzeni w 1999 roku, a także kobiety, które uczą się w szkołach np. o profilu medycznym. Co ważne, przepisy mówią, że z obowiązkowej kwalifikacji wojskowej nie zwalnia nawet to, że nie dowiedzieliśmy się o niej. 

W takiej sytuacji za niestawienie się przed komisją kwalifikacyjną grożą kary - mówi Jerzy Janiak, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Słupsku:

- Główną przyczyną niestawienia się na kwalifikacji jest to, że osoby nie przebywają w miejscu zamieszkania, czy też nawet na terenie kraju. Żeby uniknąć wezwania należy wymeldować się z miejsca pobytu stałego z Polski. Jeżeli ktoś nie chce się wymeldować to musi zgłosić zagraniczny, ponad trzymiesięczny pobyt za granicą.

Młodzi mężczyźni, którzy stawili się na kwalifikacji wojskowej w Słupsku zaznaczają, że zostali poinformowani o tym obowiązku listownie. Innych sposobów przekazania tej informacji nie zauważyli:

- Przyszedł do mnie list zawiadamiający, że 4 kwietnia mam się zgłosić na komisję wojskową. Gdyby nie to, to nie wiedziałbym, że jest taki obowiązek.

Przedstawiciele instytucji zajmujących się regulacją tego zobowiązania zaznaczają, że w ostatnich latach nie nakładają kar na ludzi, którzy się nie stawili. Wystarczy usprawiedliwić swoją nieobecność i przyjść w późniejszych latach. W tym roku kwalifikacji wojskowej podlega ponad 400 mieszkańców Słupska.

mp/ds