fot. Ryszard Bańka
Pomysłodawcą bursy przy parafii św. Rozalii w Szczecinku był ówczesny ordynariusz diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej, bp Czesław Domin. Początkowo była przeznaczona tylko dla chłopców, którzy uczyli się w weekendy w szkołach wieczorowych, a w ciągu tygodnia pracowali.

Obecnie z bursy mogą korzystać wszyscy uczniowie dziennych szkół ponadgimnazjalnych. Jest to charytatywna i opiekuńczo-wychowawcza placówka Caritasu diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

- Posługujemy się tzw. metodą prewencji ks. Jana Bosko. Kształtuje ona osobowość i samodzielność. Młody człowiek, wychodząc stąd, będzie wspominał relację oraz dom, w którym żył przez kilka lat. Naszym celem jest umocnienie tej młodej osoby, żeby miał odwagę pójść w świat. Uczymy szacunku do pracy i relacji z innymi ludźmi – powiedział ks. Zbigniew Woźniak, dyrektor bursy.

Paweł Daśko z Lubogoszczy powiedział, że mieszkańców obowiązują określone zasady, których przestrzeganie jest podstawowym warunkiem pobytu: - Żyjemy tutaj w małym gronie, który jest rodziną. Mamy różne obowiązki, na przykład sprzątanie. Każdy ma swoje dyżury. Jest sala sportowa, siłownia, bilard. Wspólnie cieszymy się wolnym czasem. Musimy się również uczyć, bowiem od tego zależy nasza przyszłość.

Z pobytu w bursie w ciągu 25 lat skorzystało około 250 chłopców, obecnie dach nad głową znalazło tu 25 osób. Z okazji jubileuszu dziś do 17.00 można zwiedzić obiekt i zobaczyć, w jakich warunkach mieszkają chłopcy. O 17.00 zaplanowana jest uroczysta msza św. pod przewodnictwem bp. Edwarda Dajczaka.

rb/rż

fot. Ryszard Bańka
fot. Ryszard Bańka

Posłuchaj

Ks. Zbigniew Woźniak o celu bursy
Paweł Daśko o regulaminie bursy