fot. Mateusz Sienkiewicz
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko środowisku złożył dziś w prokuraturze burmistrz Szczecinka Daniel Rak. O sprawie poinformował też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Chodzi o rozrzucenie na polach na obrzeżach miasta co najmniej kilkudziesięciu ton odpadów z oczyszczalni ścieków w Kołobrzegu.

Firma, która miała zajmować się utylizacją nieczystości wynajęła od Agencji Mienia Wojskowego tereny, na których przynajmniej kilkukrotnie wyrzuciła odpady, które zdaniem burmistrza mogą zagrażać środowisku: - Tutaj nigdy nie było prowadzonej gospodarki rolnej. Po tych polach jeździły kiedyś amfibie i czołgi. Są to tereny, których skład mineralogiczny to przede wszystkim piaski i grunty przepuszczalnej. Znajdują się tu także rowy melioracyjne, które są ze sobą połączone, a w ostateczności trafiają do naszego jeziora.

W wyjaśnienie sprawy zaangażowała się kołobrzeska spółka „Miejskie Wodociągi i Kanalizacja”. Jej prezes Paweł Hryciów mówi, że będzie współpracował z wszystkimi instytucjami: - Dokumenty przekazaliśmy drugiej stronie. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wszczął już postępowanie. Przeprowadzamy także swoje wewnętrzne postępowanie, dzięki któremu sprawdzimy, czy ta firma wywiązywała się z umowy.

Wiadomo, że firma współpracująca z kołobrzeską spółką wyrzucała nieczystości przynajmniej w trzech miejscach na obrzeżach Szczecinka. Szefostwo MWiK w Kołobrzegu zapewniło, że odpady z oczyszczalni ścieków nie będą już przywożone do Szczecinka.

ms/rż

Posłuchaj

Daniel Rak, burmistrz Szczecinka
Paweł Hryciów