fot. pixabay.com
Wprowadzenie takiego zakazu umożliwia nowa ustawa o wychowaniu w trzeźwości.

Według wiceprezydenta Biernackiego na takie decyzje czeka ogromna rzesza mieszkańców miasta.

- Mieszkańcy, którzy mają domy w sąsiedztwie sklepów nocnych, strasznie narzekają. Na ławkach wokół tych sklepów gromadzą się spożywający alkohol, ponieważ jest on znacznie tańszy niż w sąsiednich lokalach - mówi Marek Biernacki.

Radni w tej sprawie nie są jednomyślni, a część z nich twierdzi, że ograniczenia niczego nie załatwią. W tej grupie jest radny Jan Lange z PO: - To nie uporządkuje sytuacji, a spotęguje patologie, takie jak np. tworzenie się melin.

Według radnego sprawę załatwić można na etapie wydawania koncesji, kiedy można dokonywać selekcji wśród podmiotów, które chcą handlować alkoholem w nocy.

Projekt uchwały w sprawie ograniczeń rozpatrywany będzie na marcowej sesji rady miejskiej.

pg/ar

Posłuchaj

Marek Biernacki, wiceprezydent Słupska
Jan Lange, radny Platformy Obywatelskiej