fot. pixabay.com
Radni miejscy nie zgodzili się na propozycję prezydenta miasta, aby w szkołach wprowadzić lekcje wychowania seksualnego dla młodzieży.

Zgodnie z propozycją prezydenta Roberta Biedronia, edukatorami mieli być członkowie organizacji pozarządowych. Tadeusz Bobrowski, radny miejski Prawa i Sprawiedliwości, zaznacza, że edukacją powinni zajmować się tylko wykwalifikowani nauczyciele.

- Sprawami edukacji powinno zajmować się Ministerstwo Edukacji Narodowej. Musimy się też zastanowić, czy wydawać środki własne na edukację w tym zakresie - dodał.

Beata Maciejewska ze słupskiego ratusza nie zgadza z takim poglądem. Dodaje, że w Polsce edukacja seksualna jest mocno zideologizowana i nie odpowiada na potrzeby dorastających młodych ludzi: - W zasadzie w ogóle nie dotyka zjawisk psycho-fizycznych, tylko dotyczy np. tego, jak zachowywać się w ciąży czy podczas laktacji. To nie są w ogóle obszary życia seksualnego, a tematy prokreacji i zdrowia, a my nie chcieliśmy o tym mówić.

Przeciwko dodatkowym zajęciom edukacji seksualnej głosowali radni wszystkich klubów Rady Miejskiej w Słupsku. Za byli tylko członkowie klubu prezydenckiego. Prezydent Słupska nie zdecydował jeszcze, czy zarzuca pomysł edukacji seksualnej w szkołach, czy będzie nadal przekonywał radnych do jej wprowadzenia.

mp/ar

Posłuchaj

Tadeusz Bobrowski, radny miejski Prawa i Sprawiedliwości
Beata Maciejewska ze słupskiego ratusza