fot. MRPiPS
Średnio o 12 procent mniej dzieci korzysta w Polsce z programu „Rodzina 500+” - tak wynika z danych zebranych przez „Dziennik. Gazeta Prawna”. Tendencję spadkową widać też w Słupsku.

We wrześniu 2017 roku z programu korzystało 7600 dzieci. Z początkiem 2018 roku ta liczba spadła do 6800 osób - informują przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku. Zdaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ten spadek to efekt zmiany podstawy kryterium dochodowego do przyznawania świadczenia na pierwsze dziecko i wzrostu dochodów Polaków.

Innego zdania jest Klaudiusz Dyjas, dyrektor słupskiego MOPR-u. - Powodem są sprawy alimentacyjne, które uniemożliwiają złożenie dokumentów. Nie ma wyroku alimentacyjnego, nie ma pieniędzy z programu „Rodzina 500+” - komentuje Klaudiusz Dyjas.

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku podsumował też ściąganie nienależnie pobranych zasiłków. - Do końca roku do kasy MOPR-u wróciło ponad 35 tysięcy złotych niesłusznie wypłaconych pieniędzy. To jednak nawet nie połowa spodziewanej kwoty. Nasi klienci mają jeszcze zaległości na ponad 42 tysiące złotych - dodaje Klaudiusz Dyjas.

Chodzi tu przede wszystkim o rodziców, którzy pobierali świadczenie, mimo że dzieckiem zajmował się się drugi z partnerów. Mowa także o biologicznych rodzicach, którzy otrzymywali wypłaty, pomimo że ich dziecko trafiło do rodziny zastępczej.

MS/ez