fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz
Policjanci ze Słupska wyjaśniają okoliczności czołowego zderzenia się dwóch samochodów, do którego doszło na krajowej „szóstce” pomiędzy Mianowicami a Domaradzem. Sprawca - 19-letni kierowca audi był pod wpływem amfetaminy.

Do wypadku doszło we wtorek wieczorem, jednak dopiero teraz policja ujawniła, że sprawca był pod wpływem narkotyków.

Ze wstępnych informacji wynikało, że na prostym odcinku drogi czołowo zderzyły się dwa samochody: skoda i audi. Policjanci, pracując na miejscu wypadku, ustalili, że sprawcą jest kierowca audi. 19-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, jadąc w stronę Słupska, nagle zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się z jadącą z naprzeciwka skodą. W wyniku tego zderzenia ucierpiała 21-letnia pasażerka skody. Z obrażeniami twarzy przetransportowana została do słupskiego szpitala.

Funkcjonariusze w trakcie ustalania okoliczności wypadku mieli wątpliwości co do zachowania sprawcy. Badanie alkomatem wykazało, iż mężczyzna był trzeźwy, jednak pobrana do badania próbka jego krwi potwierdziła, iż w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem amfetaminy.

19-latek trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Jazda pod wpływem narkotyków jest traktowana podobnie jak jazda pod wpływem alkoholu. Za to przestępstwo grozi do 2 lat więzienia.

Redakcja/KMP Słupsk/ar