W Koszalinie odsłonięto pomnik pamięci internowanych w wojskowych obozach
Kamień z tablicą pamiątkową stanął na koszalińskim cmentarzu. Upamiętnia m.in. wydarzenia z 1982 roku. W tym czasie działacze NSZZ „Solidarność” zostali bezprawnie powołani na tzw. ćwiczenia wojskowe w obozie w Chełmnie.

W rzeczywistości „ćwiczenia” te były wojskowymi obozami internowania. Przez zimę przetrzymywano w nich ponad 300 „Chełminiaków”. Dla uczestnika wydarzeń Pawła Tarnowskiego dzisiejsza uroczystość to ważna i wzruszająca chwila.

- Przyjechałem z Łodzi ponad 400 km, bo odsłonięcie tego pomnika to niezwykle ważna uroczystość. Przez wiele lat wydarzenia z 1982 roku były białą plamą w historii Polski. Wiele lat walczyliśmy o to, by udowodnić, że były to wojskowe obozy internowania - mówi Paweł Tarnowski.

Historia „Chełminiaków” wciąż jest mało znana, ale to się zmienia.

- Władzom PRL nie udało się tego tematu zamieść pod dywan. Teraz toczy się proces szefa SB generała Sasina - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Tadeusz Antkowiak, prezes stowarzyszenia represjonowanych.

Do Stowarzyszenia „Chełminiacy” w Koszalinie należy ponad 150 osób, niemal 100 pochodzi z Koszalina. W tym roku obchodzona była 35. rocznica internowania przedstawicieli opozycji w obozie w Chełmnie.

mm/ar

fot. Paweł Chyb

Posłuchaj

Paweł Tarnowski, uczestnik wydarzeń z 1982 roku
Tadeusz Antkowiak, prezes stowarzyszenia represjonowanych