fot. pixabay.com
W tym roku zbiory jabłek w Polsce są niższe w porównaniu do poprzedniego. W sumie zebrano niecałe trzy miliony ton tych owoców. To o prawie 30 procent mniej niż w 2016 roku.

Główną przyczyną były przymrozki w okresie kwitnienia. Straty ponieśli sadownicy między innymi w rejonie grójecko-wareckim, sandomierskim czy sądeckim. - Mniejsze zbiory oznaczają wyższe ceny dla konsumentów, w zależności od regionu ceny wahają się między 2 a 4 złote za jeden kilogram - mówi Józef Sułkowski, wiceprezes Spółdzielni Ogrodniczej Ziemi Sądeckiej.

Producenci zapewniają, że jabłek nie powinno zabraknąć na polskim rynku. Do przetwórstwa ma trafić ponad półtora miliona ton, reszta zostanie dystrybuowana do sprzedaży detalicznej w kraju lub będzie eksportowana za granicę.

Mimo niższych zbiorów Polska jest nadal jednym z liderów w produkcji tych owoców, zarówno w Europie, jak i na świecie.

IAR/ar