Kadr z filmu "Ślub Whitney"
Po obejrzeniu 36 pokazów konkursowych jury przyznało Motyla w kategorii filmu amatorskiego filmowi „Ślub Whitney”, w kategorii dokumentu obrazowi amerykańskiemu „Gleason”, zaś najlepszym filmem fabularnym okazał się film „Ja i mój tata” Alka Pietrzaka.

Jedno z wyróżnień dostał film dokumentalny „Film dla Stasia” w reżyserii Moniki Meleń.

- To znaczy, że nasz film został zauważony i polubiony. Publiczność bardzo ciepło przyjęła historię dwóch Stanisławów. Towarzyszyłam im w tym, co robią na co dzień. Wpuścili naszą ekipę do swojego świata. Cieszę się, że nam zaufali - powiedziała reżyserka.

Przewodniczący jury Marcin Koszałka zauważył, że miało ono wyjątkowo ciężkie zadanie, bowiem w kategorii dokumentu było wiele świetnych filmów i jurorzy stwierdzili, że mają za mało nagród i wyróżnień do dyspozycji. W kategorii filmu fabularnego werdykt nie jest jednogłośny. Podkreślił, że wiele nauczył się na koszalińskim festiwalu i jako człowiek, i jako reżyser.

- Dziękuję organizatorom, że mogłem się z państwem spotkać i porozmawiać. Podczas tego festiwalu szczególnie fajne jest to, że nie ma  granicy między filmowcami a publicznością - powiedział Marcin Koszałka.

Uroczystość zakończenia Festiwalu uświetnił występ zespołu Remont Pomp grającego muzykę afrykańską na szklankach, dzbanach i beczkach.

ar/ar

Posłuchaj

Marcin Koszałka, przewodniczący jury
Monika Meleń, reżyserka filmu „Film dla Stasia”