Zawody w jeździe rowerem po desce w Kołobrzegu | Źródło: Krzysztof Klinkosz
Dystans 30 metrów po desce pływającej na pontonach musieli na rowerach pokonać uczestnicy sobotnich zawodów w Kołobrzegu. Na starcie stanęło niemal 30 uczestników, zwycięzcy udało się dojechać do 27. metra.

Zawody rozegrano w kołobrzeskiej marinie jachtowej już po raz osiemnasty. Rowerzyści, musieli jak najdalej przejechać po chybotliwych deskach unoszących się na powierzchni wody. Sprawę komplikował fakt, że w najszerszym miejscy deska miała około 30 centymetrów szerokości by na końcu mieć zaledwie kilkanaście centymetrów.

Jak podkreśla organizator zawodów – Antoni Szarmach z Ligi Morskiej i Rzecznej w Kołobrzegu najważniejsza sprawą – poza odpowiednim balansem ciała - jest nie patrzeć na wodę tylko przed siebie, na koniec 30-metrowego odcinka. W tym roku do końca tego nietypowego pomostu nie udało się dojechać nikomu. Najdłuższy dystans – 27 metrów pokonał Marcel Bańkowski. Większość uczestników zapoznawała się z woda basenu jachtowego już po przejechaniu kilku metrów.

Uczestnicy rywalizacji mieli do dyspozycji specjalnie wyposażone rowery. Miały one na końcu baniaki wypełnione powietrzem po to by m.in. łatwiej było je wyławiać z wody. Oprócz typowego wyposażenia rowerowego startujący musieli mieć na sobie także kapoki.

kk/ar

fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz
fot. Krzysztof Klinkosz