fot. Rafał Wolny
Przyłączenie gminy Ostrowice do Drawska Pomorskiego nie jest karą - mówi wojewoda zachodniopomorski. Władze i mieszkańcy Drawska nie chcą tego połączenia.

- To byłaby kara dla mieszkańców Drawska - tak o planach włączenia zadłużonych Ostrowic w granice gminy mówi wiceburmistrz Drawska Pomorskiego Marek Tobiszewski.

Gmina Ostrowice ma ponad 42 miliony zł długu. Wobec braku szans na jego spłatę, rząd podjął działania zmierzające do likwidacji tutejszego samorządu. Jego tereny mają być włączone w granice gminy Drawsko Pomorskie. - To dla nas jedyna szansa - przyznają mieszkańcy Ostrowic. - Najważniejsze tylko, żeby nie zlikwidowali nas kompletnie i nie uczynili jakąś "dziurą", tylko zostawili szkołę, oddział urzędu czy obecną opiekę zdrowotną.

Choć chcieliby, żeby gmina pozostała, mieszkańcy Ostrowic zdają sobie sprawę, że to nierealne. - Sami nie jesteśmy w stanie spłacić długów, a Drawsko jest bogatsze, więc powinno sobie z tym poradzić - uważają.

Spłaty zadłużenia sąsiada jest dla władz Drawska Pomorskiego nie do przyjęcia. - Naszym warunkiem rozmów w sprawie połączenia obu gmin jest wcześniejsza likwidacja zadłużenia gminy Ostrowice - podkreśla wiceburmistrz Marek Tobiszewski.

Jednocześnie sugeruje, żeby rząd podjął także rozmowy z gminami Złocieniec i Czaplinek. - Być może one również będą zainteresowane przyłączeniem części terenu Ostrowic - uzasadnia.

Marek Tobiszewski zauważa, że przyłączenie likwidowanej gminy wyłącznie do Drawska - na proponowanych przez rząd zasadach (dług pokryty z pożyczki od Państwa, którą miałoby spłacić Drawsko Pomorskie w nowych granicach) - byłoby ukaraniem tutejszych mieszkańców. - Znacznie pogorszyłoby to ich status społeczny oraz sytuację finansową gminy - wskazuje wiceburmistrz, który zamierza w tej sprawie zorganizować konsultacje społeczne.

W rozmowie z Polskim Radiem Koszalin wojewoda Krzysztof Kozłowski zapewnił, że przyłączenie Ostrowic w żaden sposób nie zaszkodzi Drawsku Pomorskiemu i jego mieszkańcom.

- Rząd dysponuje stosownymi instrumentami finansowymi, dzięki którym gmina Drawsko Pomorskie nie poniesie straty. Nie jest to żadna kara. Wręcz przeciwnie - gmina się powiększy, co będzie miało wpływ na współczynniki rozwojowe - powiedział wojewoda Krzysztof Kozłowski.

Dodał, że przyłączenie Ostrowic nie odbije się negatywnie na programach inwestycyjnych. Wojewoda podkreślił też, że liczy na dobrą współpracę z samorządowcami.

Działania w celu przyłączenia Ostrowic do gminy Drawsko Pomorskie podjął Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ostrowice są jedną z najbardziej zadłużonych zachodniopomorskich gmin. Były wójt i były skarbnik gminy mają zarzuty nadużycia i przekroczenia uprawnień, a także nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Oboje do niczego się nie przyznali. Gminą zarządza komisarz wyznaczony przez premier.

rw/ak/ar

Posłuchaj

Władze i mieszkańcy Drawska Pomorskiego przeciwko przyłączeniu Ostrowic