fot. Straż Miejska Koszalin
W piśmie osiedlowe rady zaapelowały do straży miejskiej i policji o surowsze karanie kierowców i bezwzględne odholowanie samochodów, które parkują m.in. na chodnikach i trawnikach.

To duży problem, mówią mieszkańcy osiedla „Przylesie”: - Chodniki są zastawione. Podobnie jest z dojazdami do domów. Trawniki są zniszczone. Wszędzie stoją auta.

Źle zaparkowane samochody są poważnym zagrożeniem, ponieważ mogą opóźnić dojazd karetek lub wozów strażackich.

- Drogi pożarowe zastawione, drogi dojazdowe do budynków zastawione. To kwestia zarówno bezpieczeństwa, jak i dewastacji. Trzeba nad tym zapanować. Powinniśmy być w tej materii bezwzględni. Tym muszą zajmować się straż miejska i policja. My nie odpuścimy, bo odpowiadamy za bezpieczeństwo. Trzeba być mądrym przed szkodą, nie po szkodzie - podkreśla Kazimierz Okińczyc, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Przylesie”.

Ratusz uznał pismo rad osiedla za bezzasadne.

- Funkcjonariusze nie mogą nałożyć grzywny wyższej niż przewiduje to rozporządzenie ministra. Nasze uprawnienia w zakresie odholowywania samochodów są ograniczone. Nie możemy i nie będziemy przekraczać prawa - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Piotr Simiński, komendant Straży Miejskiej w Koszalinie.

Od wczoraj strażnicy miejscy patrolują osiedle razem z policją. Za zaparkowanie samochodu w niedozwolonym miejscu grozi m.in. 100 złotych mandatu i jeden punkt karny.

Problem może rozwiązać wielopoziomowy parking, który miasto planuje wybudować w rejonie galerii Emka. Plany tej inwestycji zostały wyłożone w ratuszu. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi do 23 stycznia.

Straż miejska w ubiegłym roku podjęła ponad 1100 interwencji na osiedlu w sprawie nieprawidłowego parkowania.

mm/ar

Posłuchaj

mieszkańcy osiedla „Przylesie”
Kazimierz Okińczyc, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Przylesie”
Piotr Simiński, komendant Straży Miejskiej w Koszalinie