fot. Rafał Wolny
Nie maleje oburzenie mieszkańców koszalińskiego „Przylesia” w związku z wprowadzeniem płatnych parkingów na terenie osiedla. Swoje niezadowolenie mają zamiar okazać na dzisiejszym spotkaniu z prezesem spółdzielni.

KSM „Przylesie” corocznie organizuje spotkania z mieszkańcami, by przedstawić najnowsze osiągnięcia i plany na przyszłość. Nie inaczej jest w tym roku, ale tym razem spółdzielcy postanowili wykorzystać okazję, by wyrazić swoją dezaprobatę dla działań prezesa Kazimierza Okińczyca. Chodzi o parkomaty, które z początkiem grudnia stanęły na największych osiedlach „Przylesia”. Mieszkańcy wciąż są oburzeni tą decyzją zarządu. - I tak płacimy za użytkowanie i utrzymanie parkingu, więc wprowadzanie dodatkowej opłaty to jest chamstwo - mówią. - Miejsce parkingowe mamy zagwarantowane w akcie notarialnym i prezes nie ma prawa pobierać dodatkowych opłat.

Przypomnijmy, te opłaty to 1,5 zł za godzinę, 8 zł/dobę. 20 zł/tydzień i 50 zł za 30-dniowy abonament. - A ja dalej trzymam auto i nie płacę. I nie zamierzam, a prezes nie może mnie ukarać, bo żadne prawo mu na to nie pozwala - usłyszeliśmy na osiedlu.

Wyraz swojemu oburzeniu spółdzielcy zamierzają dać na wspomnianym spotkaniu. - Powiemy prezesowi, żeby sobie te parkomaty ustawił na swojej posesji. Niech nie myśli, że jest nietykalny, bo niektórzy już mówią, że zbiera sobie na złotą taczkę, żeby go wywieźć - odgrażali się nasi rozmówcy.

Spotkanie z władzami KSM „Przylesie” zaplanowano na godz. 17.00 w klubie „Na pięterku” przy ul. Jana Pawła II 15 A.