zdjęcie poglądowe fot. KWP w Białymstoku
Do niebezpiecznego zajścia doszło dziś rano na jeziorze Szpitalnym w centrum Człuchowa.

69-latek łowił ryby około 20 metrów od brzegu. Nagle tafla lodu pękła i mężczyzna zanurzył się niemal po szyję. Widzieli to spacerowicze - jeden z nich próbował pomóc wędkarzowi. Jednak w niewielkiej odległości od brzegu, także załamał się pod nim lód. 66-latek na szczęście wyszedł z wody o własnych siłach.

W międzyczasie na miejsce dojechały dwa policyjne patrole. Funkcjonariusze wspólnie ze świadkami wyciągnęli wędkarza i radiowozem zawieźli do szpitala - powiedział oficer dyżurny policji w Człuchowie.

69-latek był mocno wyziębiony - pozostał w szpitalu na obserwacji.

IAR/ez