fot. ms.gov.pl
Były szef spółki GetBack usłyszał zarzuty - poinformował Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Konrad K. został zatrzymany wczoraj przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.

Zarzuty dotyczą między innymi kilku przestępstw przeciwko mieniu, obrotowi gospodarczemu, usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju na kwotę 250 milionów złotych, a także wyprowadzenia kwoty 23 milionów złotych oraz podawania nieprawdy w raportach giełdowych.

Wczoraj zatrzymano też inną osobę w tej sprawie. Prokuratura ma rozważyć skierowanie do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych. Grozi im do 10 lat więzienia. Śledczy ustalają również odpowiedzialność karną innych osób.

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro odniósł się wypowiedzi krytycznych części polityków, dotyczących czasu działania prokuratorów w sprawie GetBack i porównań do Amber Gold. Zwrócił uwagę, że w przypadku gdańskiej piramidy finansowej od momentu wpłynięcia do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa do postawienia zarzutów upłynęły prawie 3 lata, a w sprawie GetBack 1,5 miesiąca.


Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 roku, a w lipcu 2017 jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami i obligacjami korporacyjnymi. Stało się to po tym, gdy firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju w sprawie finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 milionów złotych. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy, co wywołało reakcję KNF.

W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała Konrada K. z funkcji prezesa, a rezygnację z funkcji członków zarządu złożyli Anna Paczuska oraz Marek Patuła. 23 kwietnia KNF złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Krajowej dotyczące podawania przez spółkę GetBack fałszywych komunikatów giełdowych. Dzień później śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Regionalna w Warszawie i powierzyła jego prowadzenie CBA.

Sprawa GetBack stała się głośna, gdy wyszło na jaw, że firma ma problemy z wykupem wyemitowanych obligacji korporacyjnych. Ich wartość szacuje się na ponad 2,5 miliarda złotych, a liczbę obligatariuszy na przeszło 9 tysięcy.

IAR/ez

Czytaj więcej