fot. Mateusz Sienkiewicz
Od poranka w Urzędzie Miejskim w Złocieńcu co chwila dzwonią telefony. Mieszkańcy poszkodowani w trakcie sobotniej nawałnicy dowiadują się, w jaki sposób mogą liczyć na pomoc, którą wczoraj zapowiedział wojewoda zachodniopomorski.

Krystyna Czutko ze złocienieckiego magistratu mówi, że zgłoszenia są najróżniejsze: - Ludzie dzwonią i pytają, w jaki sposób mają zgłaszać te szkody. Zgłaszają na przykład, że mają zerwany czy uszkodzony dach i potrzebują pomocy podnośnika straży pożarnej. Ostatnio był też telefon od mieszkańca, na posesji którego spadł dach z innego domu.

Wiadomo już, że na terenach miejskich do usunięcia jest ponad 200 powalonych drzew. Nadleśnictwo Złocieniec wciąż szacuje zniszczenia. Z różnych stron do Urzędu Miejskiego płyną deklaracje pomocy w usuwaniu skutków trąby powietrznej.

- Wojewoda zapowiedział pomoc jeszcze na miejscu. Ale wsparcie oferują także marszałek, sąsiednie gminy, miasta partnerskie, wojsko, służba więzienna i różne instytucje - mówi Krzysztof Zacharzewski, burmistrz Złocieńca.

Właściciele domków letniskowych, które najbardziej ucierpiały w trakcie nawałnicy porządkują swój teren. W rozmowie z reporterem Polskiego Radia Koszalin mówią, że są pozytywnie zaskoczeni szybkością działania służb: - Podejrzewaliśmy, że to będzie chwilę trwało zanim zbiorą się odpowiednie komisje, oszacują szkody i dopiero przystąpią do działania. A tymczasem strażacy wykonali kosmiczną robotę - w jedną noc oczyścili nieprzejezdne drogi. Szacun dla nich! Wspaniała robota!

Część lasu dotknięta nawałnicą została objęta zakazem wstępu. Mimo to wciąż na terenie objętym pracami porządkowymi pojawiają się ciekawscy, którzy chcą sfotografować skutki sobotniej burzy.

Przypomnijmy, że w sobotę wieczorem i w nocy przez Pomorze przeszła nawałnica. W Zachodniopomorskiem strażacy mieli łącznie prawie pół tysiąca interwencji. W powiecie świdwińskim wichura uszkodziła dachy domów, między innymi we wsi Role. W powiecie kołobrzeskim strażacy wypompowywali wodę z zalanych piwnic i podwórek oraz usuwali powalone drzewa. W Gościnie i Dźwirzynie drzewa runęły na samochody, a w Wartkowie uszkodziły dach domu. W Dobrzycy (w powiecie koszalińskim) wichura zerwała komin, który runął na dach. Zabezpieczyli go strażacy. Usunęli też drzewo, które upadło na teren stacji benzynowej w Będzinie. W Koszalinie drzewa zatarasowały ulice Konstytucji 3 Maja i Piastowską. Wichura zerwała wiele linii energetycznych. Prądu nie miało 6 tysięcy zachodniopomorskich odbiorców.

ms/ak/ar

fot. Mateusz Sienkiewicz
Czytaj więcej

Posłuchaj

Krystyna Czutko ze złocienieckiego magistratu
Krzysztof Zacharzewski, burmistrz Złocieńca
właściciele domków letniskowych