Stanisław Gawłowski
Poseł wysłał w tej sprawie pismo do Kancelarii Sejmu. Zgoda na odebranie immunitetu oznacza, że prokuratura będzie mogła przedstawić politykowi zarzuty. Na areszt musi się zgodzić Sejm, a potem sąd. Śledczy chcą postawić politykowi pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne.

W grudniu Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie i zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu.

„Obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław Gawłowski przyjął jako łapówki co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych. Zarzuty, które prokuratura zamierza ogłosić posłowi, dotyczą również nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych oraz ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej” (fragment komunikatu Prokuratury z dn. 21.12.2017).

Polityk zapewnia, że jest niewinny i twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny. We wtorek (23.01.) na konferencji prasowej poseł PO ma się odnieść do wniosku Prokuratury. Obrony posła podjął się mecenas Roman Giertych.