fot. Sławomir Kamola
Wczoraj w Urzędzie Miejskim prezydent Piotr Jedliński wręczył dowody osobiste członkom rodziny repatriantów, którzy zdecydowali się osiedlić w Koszalinie.

Podczas uroczystości prezydent zwrócił uwagę na to, że jest to kolejna rodzina, która wybrała Koszalin: - Od dziś można powiedzieć, że są oficjalnymi mieszkańcami naszego miasta. Przygotowaliśmy wszystko tak, żeby mogli spędzić święta w domu. Bardzo się cieszę i życzę im powodzenia. Myślę, że w przyszłym roku przedstawię radzie miejskiej kolejny projekt repatriacyjny. Warto w ten sposób pomagać.

Nowi obywatele od lat starali się o repatriację, między innymi dlatego syn otrzymał polskie imię Mateusz. Do Koszalina przyjechali 1 grudnia, intensywnie uczą się języka polskiego i bardzo dobrze czują się w Koszalinie: - Nazywam się Dymitr Brizicki i jestem Polakiem. Bardzo się cieszę, że jesteśmy tutaj, na polskiej ziemi. Koszalin to piękne miasto, czyste powietrze, wspaniali ludzie. W Kazachstanie nikt nie mówi: „proszę, dziękuję, przepraszam”. Tu jest inaczej. Lepiej.

To już trzecia rodzina, która w tym roku trafiła do Koszalina w ramach repatriacji. Wybrali to miasto, gdyż wcześniej akurat tutaj osiedliła się ich rodzina, również przesiedlona z Kazachstanu.

sk/ar

fot. Sławomir Kamola

Posłuchaj

Piotr Jedliński, prezydent Koszalina
Dymitr Brizicki, nowy mieszkaniec Koszalina