fot. wikipedia.org/JDavid
Problem rybołówstwa bałtyckiego, turystyka bałtycka, transport morski, rozwój przemysłu stoczniowego. To tylko niektóre tematy, które były poruszane podczas trzeciego Konwentu Morskiego w Kołobrzegu.

W Konwencie Morskim w Kołobrzegu uczestniczyli m.in. przedstawiciele branży, rządu i samorządów. Konwent Morski został powołany w grudniu minionego roku. Jego zadaniem jest miedzy innymi opiniowanie kierunków działania resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz tworzenie projektów.

Takie spotkania są potrzebne, integrują środowisko i pozwalają rozwiązywać problemy gospodarki morskiej - powiedział Polskiemu Radiu Koszalin prezes zarządu stoczni szczecińskiej Andrzej Strzeboński

- Ujawnienie problemu powoduje pracę nad nim. Naszym zadaniem jest określić, co jest niezbędne, żeby nie było już narzekania. Chcemy, by to rybołówstwo się rozwijało.

Podczas konwentu padły ostre słowa o zrujnowaniu polskich stoczni. - Przemysł stoczniowy odradza się a osoby które doprowadziły do jego upadku powinny być rozliczone - powiedział Paweł Brzezicki zarządca komisaryczny Polskiej Żeglugi Morskiej. - Ktoś, kto to zepsuł, to niestety powinien dostać po łapach – mówił.

Doradca ministra gospodarki morskiej Grzegorz Hałubek w swoim wystąpieniu zasygnalizował powtarzające się od wielu lat problemy degradacji Bałtyku - a także zwrócił uwagę, że europejskie organizacje ekologiczne przestały interesować się Bałtykiem - Morze ginie, a Zielonych na nim nie ma – mówił.

Kołobrzeski 3 Konwent Morski zgromadził ponad 200 uczestników.


JB/ez