fot. pixabay.com
„Sportowy Koniec Weekendu” już 7 kwietnia urośnie z 10 do 60 minut! Oznacza to, że dotychczasową dawkę niedzielnej sportowej adrenaliny, podawaną w antenowej pigułce, zwiększamy do formatu magazynu. Kibice znajdą zaś w nim to, co – oprócz wyników – lubią najbardziej: relacje, analizy i wywiady na gorąco. To jedna z licznych antenowych atrakcji, które szykujemy dla Państwa już od 1 kwietnia, w ramach odświeżonej ramówki Polskiego Radia Koszalin.

W niedzielny wieczór, kiedy już wszyscy powrócą z boisk, hal i aren sportowych będą mogli jeszcze raz przeżyć emocje sportowe mijającego weekendu. Oczywiście, pozostajemy wierni tradycji - solidna dawka sportu wciąż będzie obecna na antenie w sobotni wieczór (tak jak zawsze „Sportowy weekend”, godz. 18:00 - 20:00), ale w niedzielę czas na prawdziwy, świąteczny, sportowy ekstradeser w postaci nowego „Sportowego końca weekendu” (niedziela, godz. 19:00 - 20:00).


W wiosenno-letniej odsłonie naszej anteny, emocje naszych słuchaczy-kibiców budować będzie tandem, znanych z miłości do sportu, dziennikarzy Polskiego Radia Koszalin: Mirosław Pieńkowski i Krzysztof Klinkosz.  

- Mam nadzieję, że kibice się z tej naszej nowej propozycji ucieszą, bo będzie znacznie więcej czasu na analizy wydarzeń na boiskach i parkietach, komentarze ekspertów, na rozmowy z bohaterami spotkań - tych zwycięskich, ale także tych przegranych, bo czasem trzeba mieć odwagę stanąć i powiedzieć, dlaczego przegraliśmy - mówi Krzysztof Klinkosz, współautor naszej nowej audycji.

Skoro skromne 10 minut w niedzielny wieczór zastąpi godzina dla sportu, nasi słuchacze będą mogli w znacznie szerszym zakresie obcować z tym, co w niedzielę wydarzyło się w regionie. - Bo też trochę, i tu bijemy się w pierś, te niedzielne mecze były „pokrzywdzone" - wskazuje Krzysztof Klinkosz. - Podobnie z podsumowaniem wydarzeń z innych, sportowych aren. A wiadomo przecież, że równie wielu kibiców w naszym regionie ma Barcelona, Real czy AC Milan, co Bytovia, Gwardia czy Kotwica.

Jak zapowiadają autorzy nowej odsłony „Sportowego końca weekendu”, będą też regularnie odwiedzać areny zmagań amatorów, bo często tam właśnie emocje sportowe są nie mniejsze, niż na arenach mistrzostw świata.

Ciesząc się wraz z kibicami z naszej sportowej nowości, przypominamy, że to nie koniec wiosenno-letnich niespodzianek na naszej antenie. Słuchajcie nas Państwo zatem uważnie (i zaglądajcie na nasze portal, FB, TT i Instagram) - bo codziennie będziemy uchylać rąbka tajemnicy i po kolei ujawniać, jak prezentować się będą nowe i odświeżone elementy naszej anteny.

red./ar

Czytaj więcej