fot. GDDKiA
Rondo kończące kołobrzeską obwodnicę ma być połączone z węzłem drogi S6 Kołobrzeg Wschód nowym, dwujezdniowym odcinkiem drogi krajowej nr 11.

Odcinek ten odciążyłby obecną drogę wojewódzką 163. Mieszkańcy Budzistowa i osiedli leżących przy drodze wojewódzkiej żądają, aby zagwarantować im swobodne połączenie komunikacyjne z miastem. Proponowane rozwiązania w postaci np. wiaduktu nie zadowalają jednak części z nich.

Tymczasem, jak zaznacza Ewa Matczak, sołtys Budzistowa, już teraz wyjazd z Budzistowa jest utrudniony: - W godzinach szczytu ruch jest utrudniony. To duży problem dla nas wszystkich.

Mateusz Grzeszczuk, rzecznik szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zadeklarował, że w najbliższym czasie zostanie przedstawiona mieszkańcom nowa koncepcja rozwiązań komunikacyjnych: - Chcemy, aby ostateczne rozwiązanie było jak najszybciej wypracowane. Przygotujemy dodatkowe propozycje, które ponownie będą przedstawione mieszkańcom.

Doraźną pomoc mieszkańcom Budzistowa zadeklarował Henryk Carewicz, radny sejmiku zachodniopomorskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, który zapowiedział interwencję w sprawie ustawienia tymczasowej sygnalizacji świetlnej, która ułatwić ma wyjazd z tej podkołobrzeskiej miejscowości: - Porozmawiamy z dyrektorem zarządu dróg wojewódzkich, aby można było tu zainstalować tymczasowe światła do czasu budowy nowej drogi dojazdowej.

Obecnie fragment drogi wojewódzkiej 163 łączący drogę S6 z Kołobrzegiem ma tylko po jednym pasie ruchu w każda stronę i mieszkańcy obawiają się, że w czasie sezonu letniego będzie się on korkował.

kk/kk

Posłuchaj

Ewa Matczak, sołtys Budzistowa
Mateusz Grzeszczuk, rzecznik szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Henryk Carewicz, zachodniopomorski radny PiS-u