fot. archiwum PRK
Trwa wzmożony wakacyjny ruch na drogach. Na Pomorzu dochodzi do tragicznych wypadków.

W Sporyszu na drodze krajowej nr 25 między Człuchowem a Białym Borem samochód osobowy potrącił starszego mężczyznę i dziecko. 71-latek zginął na miejscu, 13-letni chłopiec zmarł w szpitalu. Obaj byli mieszkańcami Bydgoszczy.

Ze wstępnych, nieoficjalnych informacji wynika, że mogli nagle wejść na jezdnię. Kierowca volvo, 32-letni mieszkaniec Płońska, nie zauważył ich i nie zdążył zahamować.

Droga, która przez kilka godzin była zablokowana jest już przejezdna.

Przejezdna jest już także droga krajowa numer 22. Do wypadku doszło w Barkowie (między Człuchowem a Wałczem). Na łuku drogi czołowo zderzyły się opel i mercedes. Zginęła 67-latka, która prowadziła opla. Ranni pasażerowie 16-letni chłopiec i 48-letna kobieta oraz kierowca mercedesa trafili do szpitala.

Rannym na pomoc pierwsi pospieszyli kierowcy, którzy jechali drogą. Po wyciągnięciu poszkodowanych, opel się zapalił.

Trasa jest zamknięta i trzeba jechać objazdem przez Czarne, Podgaje i Lotyń.

Nie ma już utrudnień po zderzeniu dwóch samochodów na krajowej "jedenastce" koło miejscowości Ługi Ujskie (odcinek Chodzież - Piła). Trzy osoby poszkodowane trafiły do szpitala.

IK/AK/ez