Wincenty Stachowski

w.stachowski@radio.koszalin.pl

O autorze

Trudno jest w kilkunastu zdaniach opisać przeszło pół wieku mojej dziennikarskiej pracy w Polskim Radiu Koszalin, bo - nie wiedzieć kiedy - stałem się najstarszym dziennikarzem – muzycznym dinozaurem w naszej rozgłośni. Moja przygoda życia zaczęła się zimą 1965 roku - wówczas to został ogłoszony nabór (dziś powiedzielibyśmy casting) do Chóru i Kapeli Ludowej Rozgłośni PR w Koszalinie pod dyrekcją braci Jana i Lucjana Kowalczyków. Pierwsze nagrania piosenek kaszubskich wyemitowano 4 marca 1965 r. w Dni Koszalina. Po latach śpiewania w chórze, w 1972 r., dostałem propozycję współpracy w Redakcji Muzycznej – byłem autorem audycji „Z tysiąca i jednej płyty”, z przebojami nie tylko polskich gwiazd... Muzykę przywoziłem z zaprzyjaźnionych redakcji PR w Poznaniu i Programu 1 oraz z ówczesnych Ośrodków Kultury Węgierskiej i Czechosłowackiej w Warszawie. Do moich redakcyjnych obowiązków należały także opracowania muzyczne dla Redakcji Literackiej. W epoce nagrań stereofonicznych pierwszą audycją z tego cyklu w koszalińskiej Rozgłośni było moje „Młodzieżowe Studio Stereo” – z muzyką światowych gwiazd muzyki rockowej (np. Pink Floyd, Deep Purple, Queen). W tamtych czasach uczestniczyłem i nagrywałem rozmowy z muzykami występującymi na m.in. „Międzynarodowej Wiośnie Estradowej” w Poznaniu, Targach Muzycznych w Łodzi, ale i Festiwalu w Jarocinie. Przez wiele lat byłem korespondentem Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu dla ogólnopolskiej audycji PR1, prowadziłem „Studio Gama” – spotkania przy mikrofonie z gwiazdami estrady, żeby wspomnieć tylko Annę Jantar, Annę German, Irenę Jarocką, Marylę Rodowicz, Kasię Sobczyk czy Jacka Lecha - pozostawiły one w moim sercu niezapomniane wrażenia. Wśród moich autorskich audycji były też dwie, z tzw. muzyką poważną – „Metronom” i „Muzyczne Prądy i Poglądy”. W latach 1986-1991 byłem gościem „Legnickiego Conversatorium Organowego", z którego przywoziłem nie tylko nagrania rozmów o muzyce z artystami – organistami, ale także i nagrania, które wzbogaciły bardzo moje audycje (na marginesie - muzyka organowa i oratoryjna – to moje hobby!). Pod koniec lat 90. byłem współorganizatorem Muzeum Radia Retro - w budynku starej rozgłośni powstała wówczas Muzyczna Scena Radia Retro, na której występowali m.in. Ryszard Poznakowski, Krystyna Giżowska, Iwona Niedzielska, Bogusław Mec, Jerzy Rybiński, Jan Wojdak, Zbigniew Wodecki czy Zbigniew Górny. Przed laty, podczas 35-lecia naszego radia, byłem organizatorem i prowadziłem Galę Piosenki Biesiadnej z udziałem znanych solistów i Orkiestry PRiTV w Poznaniu pod dyrekcją Zbigniewa Górnego. Powie ktoś, że wówczas nietrudno było być idolem, gdy na rynku muzycznym było tylko 17 rozgłośni, a nie było internetu, komputerów – a więc radio było jednym z nielicznych mediów, z których płynęła w eter – muzyka! Do dziś pozostały w mojej wdzięcznej pamięci wspomnienia z porannych audycji „Studio Bałtyk”, które były sztandarowymi audycjami trzech nadmorskich rozgłośni – Gdańska, Szczecina i Koszalina. Dwa razy w tygodniu stawiałem się przy mikrofonie o 6 rano, co dla mnie – klasycznego nocnego marka - było nie lada wyczynem! Nie tylko opracowywałem muzykę do audycji, ale także opowiadałem o muzyce! A potem sprawdziło się porzekadło staropolskie „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”, bo oto otrzymałem propozycję prowadzenia nocnych programów na żywo. To było wczoraj... A dziś? W każdy niedzielny wieczór, od 21:00 do 23:00 prowadzę audycję „Radio Koszalin Na Dobrą Noc (z „piosenką z dinozaurem”), a w niej prezentuję i przypominam nie tylko szlagiery lat 60. i 70., ale też sięgam do skrytych w duszy pamięci lat, które przeżyłem w Polskim Radiu Koszalin, w ramach najpiękniejszej przygody muzycznej.
RozwińZwiń